Tak to już jest, że czasem się człowiekowi chce, a czasem nie. Wiadomo, w pracy niezależnie od chciejstwa robić trzeba, bo kredyt się sam nie spłaci, a kot oczekuje pewnego poziomu życia. Ale jeśli chodzi o hobby, czasem dobrze odpocząć. Zwłaszcza, że zwykle nie mam czegoś do powiedzenia na każdy temat. A już szczególnie czegoś mądrego.

„Nadejszła” jednak taka chwila, kiedy tej pisaniny mi zabrakło. A może to sytuacja rynkowa, otoczka haerowa i globalne zachłyśnięcie sztuczną inteligencją, która przejmuje władzę nad światem, sprawiły, że w mojej głowie pojawiły się nowe tematy?

Będzie o zmianach, o kulturze, nie tylko organizacyjnej, o tym dlaczego uważam, że ejaj-srejaj przy prawdziwym haerowcu może się schować, a jeśli się uda, to może też będzie o ciekawych zawodach.

Na pewno zawsze będzie szczerze i z humorem, bo co nam pozostało, jeśli nie śmiech, a czasem nawet prześmiewczość. Czasem może też być kontrowersyjnie, bo dzielenie się opinią nie zawsze zgodną z trendem, może kontrowersje budzić. Jeśli zatem czytelnik jest osobą delikatną niczym płatek śniegu, sugeruję skupienie się jedynie na obrazkach. A jeśli nawet one wzbudzają poczucie bycia obrażanym, proponuję zmianę strony. Osoby o odmiennych opiniach, ciekawych przemyśleniach niezmiennie zapraszam do komentowania i kulturalnej dyskusji. Krową nie jestem i pod wpływem sensownych argumentów zdarza mi się zmienić zdanie.

I w taki sposób, lekko się rozpisując ogłaszam reaktywację „Nie mów do mnie kadrowa” (fanfary).


Dodaj komentarz